Jak donosi BBC, bank ING zapowiada redukcję zatrudnienia. W ciągu nadchodzących pięciu lat pracę straci 5800 pracowników w Belgii i Holandii. Powodem zwolnień są cięcia kosztów, zaś oszczędności mają umożliwić inwestycje w nowe technologie i rozwój bankowości elektronicznej.

Obecnie ING zatrudnia 51833 osób. Zdaniem Ralpha Hamersa, CEO spółki, bank ponosi znaczne koszty wynikające z przerostu zatrudnienia. Z jego kalkulacji wynika, że z tego powodu spółka traci blisko miliard euro rocznie. W związku z tym, chcąc zoptymalizować zatrudnienie, ING planuje zwolnić 3500 pracowników w Belgii i 2300 osób w ojczystej Holandii. Pięcioletni plan restrukturyzacji ma objąć łącznie niemal 7 tysięcy osób, ponieważ ING zamierza również zakończyć współpracę z ponad 950 pracownikami zewnętrznymi.

Równocześnie w latach 2016 – 2021 ING chce zainwestować 800 milionów euro w rozwój bankowości elektronicznej, rozbudowując platformę internetową, poprawiając jej funkcjonalność i tworząc nowe usługi. Z analiz przeprowadzonych przez spółkę wynika, że wzrasta liczba klientów korzystających z usług banku za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Tendencja ta jest widoczna w różnych krajach na całym świecie, dlatego spółka dołoży wszelkich starań i będzie wdrażać nowe technologie, aby zaspokoić potrzeby i spełnić oczekiwania klientów.

Obecnie duże banki zmagają się z wieloma wyzwaniami. Konkurencja na rynku usług finansowych jest coraz większa, nowe regulacje obciążają banki dodatkowymi kosztami, zaś presja, by utrzymać niskie oprocentowanie kredytów jest bardzo silna, przez co wypracowanie zysku jest nie lada sztuką. ING nie jest odosobniony w swoich planach przeprowadzenia zwolnień. W ubiegłym tygodniu jeden z największych niemieckich banków, Commerzbank, zapowiedział redukcję 9600 etatów w ciągu czterech lat i po raz pierwszy wstrzymał wypłatę dywidend.