Przedstawiciele przemysłu muzycznego nie dają za wygraną w walce o poszanowanie praw autorskich oraz zwiększenie dochodów z tytułu udostępniania utworów w sieci. Ostatnio pojawiły się informacje, że powody do zmartwień mogą mieć darmowi użytkownicy serwisu Spotify. Wszystko wskazuje na to, iż muszą się oni liczyć ze zmianami w dostępie do swoich ulubionych piosenek. Serwis nadal będzie oferował opcję darmowego słuchania muzyki, jednak korzystanie z niej najprawdopodobniej stanie się bardziej uciążliwe.

Według Digital Music News, na które powołuje się magazyn TIME, jednym z rozważanych rozwiązań jest udostępnianie niepłacącym użytkownikom tylko jednego czy dwóch utworów z wybranych, cieszących się dużą popularnością albumów. Inna wersja zakłada opóźnianie możliwości słuchania nowości z rynku muzycznego o pewien okres czasu lub wprowadzanie ograniczeń w długości ich odtwarzania. Wymienione zmiany dotkną większość użytkowników, gdyż aż ¾ z nich nie opłaca obecnie dostępu do serwisu. W planach jest również pobieranie miesięcznej opłaty w wysokości 10 dolarów w ramach abonamentu za usługę Premium.

Spotify oferuje dostęp do milionów utworów pochodzących zarówno z małych, jak i wielkich wytwórni płytowych. Przez wielu uważany jest za największy i najbardziej udany serwis tego typu. Różne źródła podają, że zmiany w dostępie do jego usług mają być wprowadzone na początku 2016 r. Znawcy rynku uważają, że możliwe jest zastosowanie kilku wariantów rozwiązań przytoczonych w artykule. Z pewnością konieczne będzie jednak odpowiednie zaktualizowanie serwisu. Anonsowane zmiany mają sprawić, że darmowi użytkownicy poczują, iż coś tracą. W konsekwencji większa ich liczba ma zdecydować się na opłacanie abonamentu, co podwyższy przychody dla serwisu.

Informacje o planowanych zmianach z pewnością ucieszą Taylor Swift, która w ubiegłym roku oskarżyła Spotify o żerowanie na pracy artystów i niesprawiedliwe wynagradzanie z tytułu udostępniania ich utworów. W listopadzie piosenkarka usunęła nawet z serwisu wszystkie swoje piosenki. Podobne zarzuty Swift skierowała pod adresem Apple, które nie planowało wypłat dla artystów podczas okresu próbnego Apple Music. W przeciwieństwie do Spotify, technologiczny gigant odpowiedział w ciągu jednego dnia i zmienił swoją politykę.